Tak jak tytuł notki wskazuje, rośniemy w trójeczkę.
Mój brzuszek jest już tak duży ze do ulubionej sukienki nawet nie wchodzę a co dopiero żeby ją dopiąć...
Dzieciaczki rosną zdrowo a to dla mnie najważniejsze.
Długo mnie tu ni było ale wybaczcie, te moje nudności i wymioty to przechodzą dopiero wieczorem kiedy idziemy spać :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz