wtorek, 17 maja 2011

Wizyta na USG

Witam, byliśmy dzisiaj na USG dzidziusia czy wszystko jest ok. Długo doktor zaglądał na monitor ale po jakimś czasie podziedział, że wszystko OK. Bardzo się cieszymy :)

Jak wcześniej już pisałam wam o tym, że płeć dziecka chcemy dowiedzieć się przy porodzie, tak wczoraj coś mnie tknęło żeby się już dowiedzieć...

I nie uwierzycie, lekarz dotrzymał swojej tajemnicy odkąd go poprosiłam zeby mi nic nie mówił. czy jedno dziecko i jaka płeć...
A dzisiaj nasza rozmowa:
Ja: Panie doktorze czy wiadomo już na 100% płeć dziecka?
Lekarz: tak, ale Pani nie chciała wiedzieć aż do porodu
Ja: Moje zdanie się zmieniło (i śmiech)
Proszę powiedzieć mi płeć dziecka..
Lekarz: a co pańswto by chcieli?
Ja: dziewczynkę...
Mój mąż T: Ja chłopca, a zresztą obojętne ważne zeby było zdrowe...

Lekarz: no to dla każdego z Was mam dobrą wiadomość

Ja nie zakontaktowałam

T: czyli chłopczyk?

Lekarz: Kochani macie bliźniaki chłopca i dziewczynkę, zdrowi  i duzi
Pani Kasiu, proszę się bardzo oszczędzać.

z początku to był szok dla nas, ale teraz już się bardzo cieszymy :)

Możemy myśleć nad imionami chłopca i dziewczynki :)

4 komentarze:

  1. a to ci niespodzianka, aż się sama zdziwiłam,
    ale ważne żeby byli zdrowi...

    Gratulacje...

    Mandarynkowy świat

    OdpowiedzUsuń
  2. O RANY!! jak ja ci zazdroszczę!! :))
    od zawsze marzę o bliźniętach! :)) przecież po takiej informacji powinnaś chodzić kilka centymetrów nad ziemią!! :)) GRATULACJE PRZEOGROMNE!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zazdroszczę również zwłaszcza, że 16 maja miałam transfer dwójeczki. Marzenie, wielkie marzenie. Niech Wam zdrowo ros :)ną

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z tej wiadomości. Nasze podwójne szczęście...

    OdpowiedzUsuń